Najczęstsze błędy przy wykonaniu manicure żelowego

Manicure żelowy nie jest trudną techniką stylizacji paznokci, ale bez odpowiednich umiejętności i doświadczenia łatwo popełnić błędy, wpływające na estetykę i trwałość stylizacji. Warto wiedzieć, gdzie można popełnić błąd, żeby ich skutecznie unikać.

Niewłaściwe spiłowanie płytki

Manicure żelowy zaczynamy od przygotowania płytki paznokcia. Należy w tym celu starannie ją opiłować, usunąć skórki oraz wygładzić powierzchnie płytki. Jeśli zrobimy to zbyt słabo, ryzykujemy, że powłoka żelowa nie będzie się trzymać i powstaną pod nią powietrzne bańki. Jeśli przesadzimy w drugą stronę, czyli spiłujemy płytkę zbyt mocno, ryzykujemy tak zwanym przepiłowaniem płytki. Przepiłowanie płytki to zdarcie naturalnych powłok paznokcia aż do żywej, ukrwionej warstwy, co powoduje nie tylko nieznośny ból i zły stan płytki paznokcia, ale także może doprowadzić do groźnej onycholizy – czyli stanu chorobowego skutkującego odwarstwieniem się płytki paznokcia od palca. Taki stan wymaga często wielomiesięcznego leczenia, podczas którego nie można malować paznokci w ogóle.

Zalanie skórek

Początkującym stylistkom często brakuje wystarczających umiejętności i precyzji, by nałożyć żel tylko tam, gdzie można. W związku z tym żel rozlewa się i nachodzi na skórki wokół paznokcia. To kardynalny błąd. Jeśli zalejemy skórki, manicure nie tylko będzie nieestetyczny. Żel nie wiąże się ze skórą, w związku z czym w miejscu zalania powstanie komora powietrzna i cała powłoka zacznie odpadać. Nie tylko ujemnie wpłynie to na trwałość całego manicure, ale odpadając żel może zerwać warstwę naturalnej płytki, uszkodzić paznokieć i mocno go osłabić. Aby uniknąć tego błędu, na początku przygody z manicure żelowym, warto wybrać gęste żele, które nie rozlewają się tak mocno i minimalizują ryzyko zalania.

Pęcherzyki powietrza w żelu

Jeśli nieumiejętnie posługujemy się żelem, to do preparatu podczas mieszania dostaje się powietrze, które potem przenosimy na paznokieć podczas nakładania poszczególnych powłok. Pęcherzyki powietrza wtłaczane są w żel także podczas samego nakładania, jeśli poruszamy pędzelkiem zbyt szybko i nerwowo. Takie pęcherzyki powietrza są bardzo nieestetyczne i negatywnie wpływają na trwałość manicure, zwłaszcza, jeśli pęcherzyki znajdują się w spodniej warstwie, stycznej do naturalnej płytki lub tipsa. Aby im zapobiec, należy unikać mieszania żelu budującego (mieszamy tylko kolor) oraz nakładać żel spokojnym, bardzo delikatnym ruchem. Podczas nakładania żelu należy unikać wycierania pędzelka o brzeg pojemniczka z żelem, gdyż niepotrzebnie napowietrza to masę.

Odrywanie żelu

Ostatnim, najgorszym błędem przy manicure żelowym jest samodzielne odrywanie powłok żelowych od paznokcie. Zdarza się, że żel ulegnie uszkodzeniu i odpryśnie. Wtedy wiele z nas ulega pokusie skubania, obgryzania i odrywania powłoki. To fatalny w skutkach błąd. Pamiętajmy, że powłoka żelowa jest ściśle związana z paznokciem za pomocą primera. Odrywając żel, zrywamy go razem z wierzchnią warstwą naturalnej płytki. Po jednorazowym zerwaniu może się wydawać, ze paznokcie nie ucierpiały, ale na dłuższą metę takie postępowanie osłabia je i bardzo niszczy. W skrajnych przypadkach możemy zerwać paznokieć całkowicie lub doprowadzić do groźnej onycholizy. Jeśli manicure żelowy nam odpryśnie, w miarę możliwości postarajmy się nie dotykać uszkodzenia. Jeśli to możliwe, jak najszybciej uzupełnijmy ubytek. Jeśli nie możemy tego zrobić, warto zabezpieczyć odprysk choćby zwykłym lakierem do paznokci aż do czasu uzupełnienia.